Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o blogu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o blogu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 sierpnia 2019

Mam sześć lat

Ala ma kota, a kot ma toksoplazmozę. Czy jakoś tak.

...a potem leżakowanie. 
Jakim cudem udało nam się dojść do wniosku, że to coś złego?!

W każdym razie blogu właśnie stuknęła szóstka. To, co zaczęło się trochę jako żart, a trochę jako occupational therapy, rozwinęło się do stanu obecnego. I wprawdzie aktywność stricte blogerska mi nieco (ha, ha...) siadła, to aktywność fejsbukowa nadal pozostaje wysoka. 

W tym miejscu pragnę napisać, iż ostatnio odnotowałem bezprecedensowy wzrost zainteresowania fanpejdżem (objawiający się m.in. wzostem liczby polubień o ponad 100% w ciągu ostatnich kilku tygodni). Dziękując za kredyt zaufania Szanownych P.T. Czytelników jednocześnie nie mogę obiecać, że aktywność moja wzrośnie (czy choćby utrzyma się na dotychczasowym poziomie). Jestem dość poważnie obciążony pracą zawodową i nic nie wskazuje na to, żeby w przewidywalnej przyszłości miało to ulec zmianie. Ale od czasu do czasu postaram się coś skrobnąć. Stay tuned.

środa, 29 sierpnia 2018

Rzeźnia nr 5

Pięć lat zleciało jak z bicza strzelił. 


Kolejne urodziny bloga i podmostowego trolla obchodzę z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony moja aktywność wzrosła (zwłaszcza jeśli porównać ją z dwoma poprzednimi latami). Moje życie nareszcie zaznało pewnej stabilizacji, co pozytywnie wpłynęło na zdolności twórcze. Oby tak dalej. Jednak z drugiej strony ostatnie wpisy to głównie wyrazy mojej frustracji, spowodowanej kierunkiem w jakim pchają popkulturę ideolodzy, owładnięci szałem zmieniania świata podług swojej idée fixe. Nie mogę w tym miejscu zagwarantować, że więcej takich wpisów nie będzie, ale będę się starał, żeby polityka nie zdominowała bloga.

A co przyniesie przyszłość? Prawdopodobnie więcej tego samego (zwłaszcza, ze na drugą połowę roku zaplanowałem sobie kilka wyjść do kina - jeśli będzie o czym, to na pewno napiszę coś na bloga). Nie widzę szczególnych powodów do zmieniania aktualnej formuły, skoro działa (powoli acz wytrwale zmierzamy do granicy 20 tys. odsłon). Z tym, że okres letniego dolce far niente się kończy i postaram się wrócić do cyklu publikowania jednego wpisu co mniej więcej dwa tygodnie. Cały czas jestem też obecny na Facebooku, gdzie częściej trafiają moje komentarze do spraw aktualnych. 

Dziękuję niniejszym wszystkim Szanownym P.T. Czytelnikom za wspólne pięć lat. To nie jest moje ostatnie słowo. Stay tuned.

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Most 2.0

...czyli Changes, Part II.

Nowy most. BETONowy

"Rozwijaj się lub giń". Troll nie zamierza ginąć - postanowił zatem się rozwinąć. 

W ramach rozwoju wraz z początkiem roku troll podjął współpracę ze Stowarzyszeniem POP-ART Porozmawiajmy O Popkulturze - Ale Raczej Taktownie (http://www.pop-art.org.pl/). Niektórzy spośród Szanownych P.T. Czytelników mogą pamiętać (jeśli czytali facebookowego fanpage'a), że troll jest autorem nazwy Stowarzyszenia. Jak widać na samej nazwie się nie skończyło.

W ramach rzeczonej współpracy troll dołączył do grona stałych współpracowników portalu BETONiarka (http://betoniarka.net/), jako autor tekstów. Nie oznacza to bynajmniej zamknięcia Trollowego Mostu. Zbyt wiele czasu i serca włożyłem w bloga, żeby go ot tak zamknąć. Po prostu od teraz część moich wpisów będzie pojawiała się, mniej lub bardziej równolegle, w obu mediach. Szanownych P.T. Czytelników zachęcam do czytania tekstów trolla - oraz ma się rozumieć innych autorów - także na łamach BETONiarki.

BTW: niewiele brakowało, a pierwszy tekst w tym roku w ogóle nie wspominałby o Tolkienie. Zmiany owszem są ważne, ale pewne tradycje należy podtrzymywać. Na szczęście z pomocą przyszedł Amazon, który zupełnie poważnie przymierza się do nakręcenia kilkusezonowego serialu osadzonego w świecie Władcy Pierścieni - przed wydarzeniami znanymi z książki i filmu. Co to tak naprawdę oznacza - dowiemy się pewnie dużo później. W każdym razie stay tuned. 

środa, 30 sierpnia 2017

Fantastic Four (Years)

...czyli wpis urodzinowy.

Ta mina mówi wszystko...

Trollowy Most kończy dziś cztery lata. Zaczęło się trochę jako żart, trochę jako próba udowodnienia sobie, że mogę i umiem, a trochę jako terapia zajęciowa. Cztery lata później mam na liczniku ponad setkę wpisów, blisko 15 000 odwiedzin, własnego fanpage'a na Facebooku. Wprawdzie moja aktywność w ciągu tego ostatniego roku drastycznie spadła, ale bynajmniej nie zamierzam odwieszać pióra (klawiatury) na kołek. Troll nie napisał jeszcze swojego ostatniego słowa. Stay tuned, Szanowni P.T. Czytelnicy.

PS: Panie pułkowniku, cud chyba, ale wygląda na to, że udało mi się przezwyciężyć klątwę setnego wydania (która wykończyła tak znamienite niegdyś tytuły jak Fenix czy Magia i Miecz - oba padły niedługo po ukazaniu się setnego numeru). Ha!

wtorek, 30 sierpnia 2016

Happy (third) birthday

...to me!

Stało się - blog skończył trzeci rok istnienia. 

ironiczne memy z Grumpy Cat - nadal dobre

To był rok pełen zmian i znaczących wydarzeń. Rok w którym przeprowadziłem się i znalazłem nową pracę. Rok zmniejszonej aktywności na blogu, spowodowanej powyższym. Rok w którym napisałem setnego posta. Rok w którym liczba odsłon bloga przekroczyła 10000 (w tej chwili jest już grubo ponad 11k). 

To był dobry rok. Oby tak dalej.


sobota, 2 kwietnia 2016

100. Changes


"I answered the phone, and (she) said, “They’ve taken our daughter.”

I sat there for a long five count, swallowed, and said, “Um. What?”"

Jim Butcher, Changes

OK, trollowe zmiany w życiu nie były wprawdzie aż tak gwałtowne, ale też się działo. W drugiej połowie marca przeprowadziłem się na nasze polskie wybrzeże. A od pierwszego kwietnia znów jestem urzędnikiem państwowym (i wbrew pozorom nie jest to dowcip na prima aprilis). Uprasza się o trzymanie kciuków (za mnie lub za państwo polskie, wedle woli).

Czasy się zmieniają...

Przez ostatnie dwa i pół roku blog był dla mnie główną odskocznią od problemów codzienności. Teraz, kiedy będę miał mniej czasu żeby pisać, zapewne będzie tą odskocznią w jeszcze większym stopniu. Nie mogę oczywiście nic obiecać, jeśli chodzi o częstotliwość wpisów. Ale będę się starał. Mam nieustająco nadzieję, że ktoś to będzie czytał.

PS. To jest post numer 100. Jego zawartość miała być trochę inna, ale życie tradycyjnie zweryfikowało zamierzenia. Wspominany wcześniej prezent dla trolla zrecenzuję przy innej okazji. 


niedziela, 30 sierpnia 2015

Happy Birthday to me!

Dziś blog kończy 2 lata.

...still awful

Zawsze chciałem pisać. Młody troll marzył o zostaniu pisarzem-fantastą. Troll nieco dojrzalszy stwierdził, ze talentu do pisania beletrystyki mu brakuje, ale zawsze może pisać publicystykę. Stąd blog. 

To całkiem fajne uczucie - być czytanym. Statystyki serwisu twierdzą, że przed kilkoma dniami miały miejsce dwa znaczące wydarzenia: blog jako taki został wyświetlony 7000 razy, a najpopularniejszemu postowi - niezmiennie są to trollowe wynurzenia nt. Crusader Kings II - stuknął 1000 odsłon. Ładne, okrągłe liczby.

No i nie spędzam czasu wyłącznie siedząc pod moim mostem. W tak zwanym międzyczasie blog dorobił się (znaczy, sam dorobiłem) fanpejdża na Facebooku (możecie "lajknąć" w wolnej chwili, link powinien być gdzieś na prawo od tego tekstu). Ponadto napisałem (przeredagowałem) i opublikowałem cztery teksty o grach komputerowych na łamach innego bloga (gikz.pl - koniecznie zajrzyjcie). Ekspansja jak się patrzy.

Pozwolę sobie wyrazić nadzieję, że za rok też będę miał coś do napisania.

sobota, 27 września 2014

Troll idzie z duchem czasów

Blog dorobił się swojego własnego fanpejdża na Facebooku!

No dobra, troll sam dorobił ten fanpejdż, coby zachęcić czytelników do komentowania. Bo na blogu komentować nie chcą. Może na "fejsie" będą. 

Link jest gdzieś na prawo od postów. Endżoj!

sobota, 30 sierpnia 2014

Odpowiedź na pytanie o życie, wszechświat i całą resztę

Dziś blog kończy roczek.


Z tej okazji podzielę się z wami kilkoma informacjami statystycznymi, w tym tymi zazwyczaj dostępnymi tylko dla mnie.

To jest post nr 42. Liczba to znacząca. Oznacza między innymi, że chciało mi się pisać nieco rzadziej, niż raz na tydzień.

Wg statystyk Bloggera odwiedzono bloga 2656 razy (co daje średnio 7.3 odwiedziny dziennie). Z czego 242 razy w ostatnim miesiącu. 

Najbardziej popularnym postem jest ten o Crusader Kings II (428 wyświetleń). Wszystkie wyniki wyszukiwania z Google, które doprowadziły kogoś do bloga, też dotyczyły tego tematu.

Najwięcej userów przybyło z Polski (dziwne, nie?). Najchętniej używacie Chrome'a (39%) pod Windą (84%). Aczkolwiek zdarzyli się też użytkownicy Maxthona i BlackBerry.

Troll jest w zasadzie niegroźny.

Do przeczytania następnym razem. Cześć i dzięki za ryby.



 

czwartek, 15 maja 2014

I tylko weny brak (Trzy spojrzenia na... - nekrolog)

Miałem szczytny cel. Miałem szeroko zakrojone plany. Miało być tak pięknie. I - jak zwykle - nic z tego nie będzie. Wena sobie poszła. I z dalszego ciągu cyklu nici. To przynajmniej napiszę w krótkich słowach, o czym chciałem napisać coś więcej, ale już chyba nie napiszę.

Trzy spojrzenia na... #3 - Ewolucja westernu
To miał być ten pierwszy, kilkakrotnie wspominany odcinek, od którego miałem zacząć. Troll od zawsze lubił westerny. Odcinek miał być poświęcony westernowi klasycznemu (na przykładzie Rio Bravo), renesansowi gatunku, który dokonał się za sprawą spaghetti-westernu (tu z kolei miałem pisać o Il buono, il brutto e il cattivo alias The Good, the Bad & the Ugly) i najnowszym dokonaniom w gatunku - westernowi postmodernistycznemu (w roli głównej Django Unchained). Przy okazji miałem się wykazać swoim oblataniem w temacie (tu mogłoby paść kilkanaście tytułów, ale nie padnie) i zademonstrować owo deklarowane uwielbienie dla gatunku. Oh well. Na otarcie łez filmik - genialna scena z genialną muzyką:


Trzy spojrzenia na... #4 - Jak zrobić trzy filmy na jednym scenariuszu 
Inspiracją do tego odcinka był odcinek wyżej wymieniony. Przy okazji robienia researchu nt. spaghetti-westernu przypomniałem sobie jak to Leone rąbnął Kurosawie scenariusz Yojimbo - i w dodatku nic go to nie kosztowało. Anegdota głosi, że Kurosawa się nie procesował, gdyż... sam zaiwanił pomysł Dashiellowi Hammettowi (z powieści The Red Harvest). W każdym razie wg tego samego scenariusza powstały trzy filmy: Yojimbo, Per un pugno di dollari (A Fistful of Dollars) i Last Man Standing. Z czego za najlepszy uważam ten pierwszy, a za najsłabszy - ten ostatni. Ciekawostka: na motywach tej samej historii (i innych tekstów Hammetta - m.in. Sokoła Maltańskiego) napisany został także Conan the Rogue Johna Maddoxa Robertsa. I ponownie na otarcie łez - filmik:


Trzy spojrzenia na... #5 - Kto wie, co byłoby dalej?
Nie zastanawiałem się głębiej. Owszem, jakieś mgliste plany były. Może więcej Kurosawy? Może trzy role Humphreya Bogarta (Sabrina, Casablanca, Maltese Falcon)? Może coś innego. Jeśli wena kiedykolwiek powróci - może jeszcze coś w tym temacie skrobnę.

piątek, 29 listopada 2013

Się trochę nazbierało...

Listopad to jednak nie jest miesiąc sprzyjający aktywności intelektualnej. Miałem szczytne plany (dokończyć wreszcie ten prześladujący mnie odcinek o ewolucji westernu, palnąć recenzję następnej gry/książki/filmu, zachwycić się poezją śpiewaną przez Młynarskiego, znaleźć pracę...), ale rzeczywistość (moja, osobnika w depresji) zaskrzeczała boleśnie. Odbiło mi się to negatywnie na kondycji umysłowej, przez co uaktualnianie bloga zamarło. Nie obiecuję, że to się zmieni w dającej się przewidzieć przyszłości, więc tym razem będzie krótko i po łebkach. Jedziemy z tym koksem.

Gra Endera (Ender's Game, USA 2013, reż. Gavin Hood) - troll nie był zachwycony. Za szybko, za mało przemyśleń, brak niektórych wątków. Efekty ładne, dzieciaki (postarzone do późnych nastolatków, przez co zasadnicze pytanie o to, jak wygląda wojna prowadzona przez dzieci przepadło bez odpowiedzi) znośne, dorośli aktorzy - w porównaniu - tacy sobie. Ostatecznie: szkolna trója (z plusem za efekty i salę bojową).

David Weber, Treecat Wars (Star Kingdom vol 3) - za krótkie, za mało 'mięsa', za słabo rozwinięty główny wątek - ale czyta się dobrze. Znajomość poprzednich tomów niezbędna. Szkolna czwórka.

Crusader Kings II: Sons of Abraham - piąte "duże" DLC, wprowadzające znaczne zmiany w religiach. Poprawione herezje. Kolegium kardynałów. Zmiany w mechanice krucjat i jihadów. Możliwość gry wyznawcami judaizmu. Szereg innych zmian i poprawek w patchu 2.0. Troll jeszcze nie ma, ale jak będzie jakaś wyprzedaż -75% na Steamie/GMG to pewnie się zaopatrzy.

Troll znów gra w Guild Wars 2 (po ca. roku przerwy). Może coś naskrobię o.

I kącik trolla-ukulturalniacza. Wojciech Młynarski, Państewko na linie. Utwór powstały lat temu 20, a aktualny cały czas. Ku rozwadze/przestrodze.



Na koniec zaś inny filmik. Absolutna klasyka.





czwartek, 3 października 2013

Trzynasty trolla tekst...

...traktujący o tytułów aliteracji. Trzeba trafu, iż tytuły trzykroć po trzy trollowych tekstów - tego także - toczka w toczkę na literę 'T' się zaczynają. Totalny traf, truly! 

A skoro już popełniam wpis o aliteracji - voila, oto wygadanego vigilante V z V for Vendetta werbalna wizytówka, bazująca na literze 'V', verbatim:


Swego czasu - na grupie pl.rec.fantastyka.sf-f - trafiłem na kapitalny, barańczakowy w duchu ("piękny, ale nie wierny" - w odróżnieniu od stillerowskiego "wiernego, lecz nie pięknego") przekład powyższego, oparty o literę 'P'. Proszę Państwa, "P jak Pomsta":

"Pani pozwoli! Z pozoru pokorny przedstawiciel possy, prztyczkiem
Przeznaczenia przewrotnie przeistoczony pospołu w pokrzywdzonego i
przestępcę. To przebranie, powleczone politurą próżności, przykrywa vox
populi, pusty i przebrzmiały, jak płomienni przódy piewcy prawdy, potulnie
podlizujący się potępianym w przeszłości. Lecz przecież owa podniosła
personifikacja przeszłych podrażnień poderwała się i przysięgła poniżyć
przekupnych, pasożytniczych pomagierów patologii i powstrzymać popędy
przestępców podle pozbawiających populację przytomności jej praw. Pisana im
jest pokuta, pomsta, pełna pasji, nie po próżnicy, ponieważ przekonanie o
jej przymiotach przyczyni się do pochwały przezornych i prawych. Powiadam
Pani, ta przesadna powódź paplaniny poprzedza poprawną prezentację: miło mi
Panią poznać, proszę nazywać mnie P."

Popełnił Jerzy Rzymowski

sobota, 28 września 2013

Tytułem podsumowania i zapowiedzi

Mam mały jubileusz: dziesiąty wpis, a jednocześnie koniec pierwszego miesiąca istnienia bloga. 
Radujmy się!

Miałem czas aby zastanowić się, o czym właściwie chcę pisać. Daruję sobie politykę - mierzi mnie ona i przyprawia o odruch wymiotny. Wpisy osobiste - jak ten o depresji - też pewnie ograniczę do minimum. Od czasu do czasu pojawi się zapewne komentarz do aktualnych wydarzeń - gdzieś bowiem muszę ulewać żółć. Z góry przepraszam.

O czym zatem będę pisał? Wychodzi na to, że o szeroko pojętej kulturze - literaturze, kinie, muzyce, grach komputerowych itp. W tej tematyce dobrze się czuję, mam też kilka pomysłów na kolejne wpisy. W najbliższym czasie zacznę mały cykl (troll lubi cykle, seriale, sagi itp. - przyzwyczajajcie się), zatytułowany roboczo "Trzy spojrzenia na...", w ramach którego planuję omawiać różnego rodzaju zjawiska kulturowe, za każdym razem na przykładzie trzech dzieł połączonych wspólnym motywem przewodnim. Małym wstępem do tego cyklu był ostatni wpis, poświęcony staremu polskiemu kinu kostiumowemu - wiecie zatem czego się spodziewać. Dobór dzieł będzie ma się rozumieć tendencyjny, bo tak.

Wszystkim Szanownym P.T. Czytelnikom dziękuję i zapraszam do dalszej lektury.

piątek, 30 sierpnia 2013

Tytułem wstępu - kilka słów o trollu

Wiek - chrystusowy (and counting).
Stan cywilny - (stary) kawaler. Z uwagi na alergię - stan zakocenia: 0. A szkoda, bo KOTY SĄ
 MIŁE.
Zawód wyuczony: ekonomista (śmiech na sali).
Zainteresowania - obserwowanie rzeczywistości spod trollowego mostu i komentowanie tejże.
Inne zainteresowania - m.in. historia (ze szczególnym uwzględnieniem średniowiecza), kino (raczej starsze produkcje), literatura (kryminał/sensacja i fantastyka), gry komputerowe, zwiedzanie zakamarków internetów.
Gust - eklektyczny. Znajdzie się miejsce np. i dla Wojciecha Młynarskiego, i dla Morbid Angel.
Polityka - gardzę.
Religia - "dajcie żyć po swojemu - grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!".
Książki - pochłaniam.
Żarcie - pochłaniam także.
Bloguję - bo chyba mnie pogięło. Nieregularnie.

A bo mnie zmusili...

Zaraz, zaraz - ja blogerem? Pogięło mnie? Mam poważniejsze problemy w życiu. 
Ale skoro macie dość przynudzania w innym miejscu, będę przynudzał tutaj. Czujcie się ostrzeżeni. Dante, bramy piekieł i te sprawy.